Cugowski: „Myśmy ze sobą zerwali wszyscy”

Wojciech Cugowski w podcaście „Przełomy” przyznał, że od ponad ośmiu lat nie rozmawia z ojcem i bratem. Ma jednak nadzieję, że kontakt kiedyś wróci.

Wojciech Cugowski po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o rodzinnym rozłamie. W podcaście Moniki Richardson „Przełomy” przyznał, że od ponad ośmiu lat nie ma kontaktu ani z ojcem Krzysztofem, ani z bratem Piotrem.

Bracia przez lata tworzyli zespół Bracia, który powstał pod koniec lat 90. w Lublinie i działał do końca 2018 roku. Wojciech wyjaśnił, że z czasem nagromadziło się zbyt wiele kompromisów i decyzji, które nie odpowiadały obu stronom. Do grupy nie zamierza wracać i nie żałuje swojej decyzji.

Muzyk podkreślił, że winy nie bierze wyłącznie na siebie. „Myśmy ze sobą zerwali wszyscy” – powiedział. Brata Piotra nazwał najbliższą osobą z rodziny i przyznał, że spodziewał się raczej, że z wiekiem będą sobie bliżsi. Zaznaczył też, że nigdy nie chciał korzystać ze sławy ojca. Mimo wszystko zostawia drzwi uchylone: ma nadzieję, że kontakt kiedyś wróci.

Krzysztof Cugowski odnosił się do sprawy wcześniej w rozmowie z Plejadą. Mówił, że nie rozumie decyzji synów, którzy rozeszli się, gdy ich kariera nabierała tempa. Piotr Cugowski publicznie tematu nie komentuje, a Wojciech zastrzegł, że nie chce mówić w jego imieniu.

Źródło: podcast „Przełomy” Moniki Richardson, Dzień Dobry TVN, Dziennik.pl, CGM.pl