Edyta Herbuś w „Azji Express” postawiła na szczerość. Tancerka i aktorka wróciła wspomnieniami do związku z reżyserem Mariuszem Trelińskim i opowiedziała, jak to jest być ocenianą przez pryzmat partnera.
W sobotnim odcinku show TVN przyznała, że przez lata bywała szufladkowana nie przez swoje osiągnięcia, ale przez to, z kim jest. „Mój związek z Mariuszem Trelińskim był mezaliansem dla wielu” – powiedziała przed kamerami. Dodała, że kolejne trudne doświadczenia działają na nią jak szczepionka – uodparniają.
Sam odcinek też przyniósł niespodziankę. Uczestnicy dotarli do malezyjskiego stanu Perak i odwiedzili m.in. świątynię Kek Lok Tong w Ipoh, a rywalizowali w mieszanych parach. Prowadząca Izabella Krzan uznała taki układ za nieco niesprawiedliwy, więc nikt nie odpadł – o losie par zdecyduje suma punktów z tego i następnego odcinka. Najsłabsza para pożegna się z programem tuż przed dotarciem do Kuala Lumpur.
Immunitet mieli tym razem Mateusz Banasiuk i jego siostra Aldona. Reszta stawki ma tydzień, żeby odrobić straty.
Źródło: TVN.pl, Pudelek, Dziennik.pl, Pomponik
