Martha Stewart: Równowaga? Nie ma czegoś takiego

85-letnia Martha Stewart z domu Kostyra uważa „work-life balance” za mit. Wstaje o 4 rano, a o 7 już pracuje.

Martha Stewart, królowa amerykańskiego stylu życia z polskimi korzeniami, ma 85 lat i ani myśli zwalniać. A modne hasło „work-life balance” uważa za mit.

Urodzona w Jersey City jako Martha Kostyra, w rodzinie o polskich korzeniach, Stewart wypowiedziała się w rozmowie z Vivian Tu, znaną w sieci jako „Your Rich BFF”, w podcaście „Richer Lives by SoFi”. Przekonywała, że życia nie da się rozpisać jak w grafiku – ślub czy rozwód nie przychodzą według planu. Ludziom, którzy osiągnęli idealną równowagę, trochę zazdrości, ale… uważa ich za nudnych. „Wbijcie to sobie do głowy” – radziła bez owijania w bawełnę.

Jak wygląda jej dzień? Pobudka około 4 rano, lektura całego „New York Timesa”, łamigłówki, pilates albo trening, a o 7 – praca. Pięć dni w tygodniu spędza w biurze w Nowym Jorku i nie jest fanką pracy zdalnej. Nie lubi też słowa „pivot” – swoją karierę woli opisywać jako serię metamorfoz, w czym inspiruje się Kafką.

Stewart zaczynała na Wall Street i jako modelka, zbudowała medialne imperium, a dziś działa m.in. przy swojej marce i startupie z branży sztucznej inteligencji.

Źródło: Fortune, Hola!