czwartek, 29 października 2026Gorące

Gessler pochorowała się po plackach w Zawierciu

Magda Gessler w Zawierciu: po plackach w Plackarni Papaluca poczuła się źle. W "Kuchennych rewolucjach" nie zabrakło ostrych słów o cebuli w cieście.

Magda Gessler
Magda Gessler. Fot. Artur Andrzej / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Magda Gessler trafiła w "Kuchennych rewolucjach" do Plackarni Papaluca w Zawierciu. Po spróbowaniu tamtejszych placków ziemniaczanych następnego dnia źle się poczuła.

Gdy restauratorka wróciła do lokalu, załoga przywitała ją żartem, że trzeba będzie szukać apteczki. Humor humorem, ale Magda Gessler nie owijała w bawełnę i od razu przeszła do oceny kuchni.

Główny punkt sporu? Cebula w cieście na placki. Ktoś z lokalu bronił się, że takie placki je od dziecka i że ma wyjątkowo dobry ziemniak. Gessler odpowiedziała, że ciasto jest tak niedoprawione, że wręcz uwłacza plackom. Zapytała też, od kiedy w Polsce dodaje się do nich cebulę.

Restauratorka opisała, jak się czuła po degustacji, i nie były to komplementy. Według niej wszystko, co dzień wcześniej trafiło na talerz, było bardzo ciężkie, zwłaszcza przy dzisiejszym podejściu do zdrowego jedzenia. Poprosiła o rumianek, a potem o podwójną miętę, żeby jakoś uporać się z ciężarem po placku.

Gessler podsumowała, że to ciężkie konsekwencje takiej kuchni. Zapytała też, jak można się uczyć bez dobrych wzorców, czyli porządnej restauracji i dobrego kucharza.

Dyzia pyta: czy po takim początku Plackarnia Papaluca zdoła przekonać Magdę Gessler do swoich placków?

Źródło: Plejada