
Katarzyna Dowbor pokazała w sieci bukiet goździków dla Edwarda Miszczaka. Na pożegnanie z Polsatem sama dostała od niego pięćdziesiąt róż, więc nie brakuje w tym ironii.
Prezenterka przez dziesięć lat prowadziła w Polsacie „Nasz nowy dom”. W 2023 roku stacja zakończyła z nią współpracę, a jej miejsce zajęła Elżbieta Romanowska. Dowbor mówiła już w Plejadzie, że nikt jasno nie wyjaśnił jej powodów decyzji. Bolało ją też to, że nie mogła pożegnać się z widzami.
Teraz wróciła do tematu z humorem. Na Instagramie opublikowała nagranie z bukietem, który przygotowała dla dyrektora programowego Polsatu. Przypomniała, że w jednym z wywiadów obiecała słać mu kwiaty. Teraz dotrzymuje słowa. Dodała też, że dzięki zwolnieniu wróciła do Telewizji Polskiej, gdzie może realizować „misyjny” program.
Chodzi o „Między pokoleniami”, który ma łączyć ludzi w różnym wieku i opowiadać ich historie. Pierwszy odcinek zobaczymy 7 listopada o 12:15 w TVP1. Dowbor od 2024 roku jest też związana z „Pytaniem na śniadanie”.
Dyrektorowi zwróciła uwagę na różnicę w gatunku kwiatów: „Ja mam dla pana goździki”. Żartowała przy tym, że lepiej pasują do ich pokolenia.
W przypadku Dowbor mówi się też o rodzinnych sprawach. Jej syn Maciej odszedł z „Dzień Dobry TVN” po dwóch latach, bo chce skupić się na własnych projektach razem z Joanną Koroniewską. Katarzyna zapewnia, że jego nieobecności na ekranie nie odczuwa, bo widuje go w domu. Podkreśla, że Maciej sporo osiągnął i nie musi niczego udowadniać. Wspólnego programu matki z synem raczej nie będzie. Jak tłumaczy, prowadzili go już na początku lat 2000. w „Pytaniu na śniadanie”. Teraz każde idzie swoją drogą.
Dyzia pyta: czy Miszczak odwdzięczy się czymś bardziej wyszukanym niż goździki?
Źródło: Kozaczek, Pomponik, Plejada










