
Anna Wendzikowska opowiedziała w sieci o wywiadzie z Leonardo DiCaprio sprzed lat. Twierdzi, że jednym pytaniem wywołała u gwiazdora rumieniec.
Dawna reporterka TVN-u, znana z rozmów z hollywoodzkimi sławami na czerwonych dywanach, regularnie wraca w swoich nagraniach do dawnych spotkań. Tym razem opowiedziała o rozmowie z aktorem z 2010 roku, gdy do kin wchodziła „Incepcja”.
Wendzikowska przyznała, że była wtedy młodą, niedoświadczoną dziennikarką, a DiCaprio był jej największym idolem z czasów dorastania. Jego plakat miała kiedyś nad biurkiem, więc stresu nie brakowało. Postanowiła zacząć od mocnego pytania, a przed spotkaniem porządnie się wystroiła: zakręciła włosy i pomalowała usta na czerwono. Z przymrużeniem oka dodała, że mając 29 lat, i tak była już poza jego „strefą zainteresowań”. Tym żartem nawiązała do głośnych plotek o upodobaniu aktora do młodszych partnerek.
Pytanie odwoływało się do fabuły filmu. Wendzikowska zapytała, czy DiCaprio zdarza się mieć sny, z których wcale nie chce się budzić. Według niej aktor się zmieszał i odpowiedział, że bywało tak, gdy był młodszy, ale teraz już nie tak często.
Dziennikarka przysięga, że gwiazdor się zarumienił, roześmiał i spuścił wzrok. Uważa to za osiągnięcie godne wpisania do CV. Całą opowieść obejrzycie w jej nagraniu.
Dyzia pyta: czy to rzeczywiście najlepszy sposób na rozbrojenie hollywoodzkiej gwiazdy?
Źródło: Pudelek










