
Jamie Dornan zabrał głos w sprawie wejścia w buty Aragorna w nowym filmie z uniwersum „Władcy Pierścieni”. Aktor przyznaje, że czuje presję, ale dla niego Aragornem na zawsze pozostanie Viggo Mortensen.
Dornan pojawi się w roli w produkcji „The Lord of the Rings: The Hunt for Gollum”. W rozmowie z magazynem L’Officiel, której fragmenty przetłumaczył serwis Slash Film, opowiedział o tym, jak postrzega to zadanie.
Aktor nie ukrywa, że podążanie śladami poprzednika to spore wyzwanie, bo dostał do zagrania jedną z najbardziej kultowych postaci w historii kina. Zapewnia, że zrobi, co w jego mocy. Występ Mortensena zalicza do swoich ulubionych i mówi, że czuje się zaszczycony, mogąc spróbować odtworzyć chociaż część energii, jaką tamten wniósł do tej roli. Jak podkreśla, nie ma w nim chęci, by go przebić.
Na ekranie zobaczymy też znajome twarze. Ian McKellen znów wcieli się w Gandalfa, a Elijah Wood wróci jako Frodo. W obsadzie są również Kate Winslet, Leo Woodall, Lee Pace i Anya Taylor-Joy. Andy Serkis ponownie zagra Golluma w technice motion capture, a tym razem usiądzie także na reżyserskim krześle.
Dyzia pyta: czy Dornan sprosta oczekiwaniom fanów trylogii?
Źródło: Just Jared










