
Dwa lata po zakończeniu kariery w NFL Jason Kelce stanął w ringu sumo w Houston. Były gwiazdor Philadelphia Eagles zmierzył się z trzema mistrzami tej dyscypliny.
Odcinek serialu internetowego „Kelce Versus” zaczyna się od przebieralni. Kelce, dziś 38-latek, musiał wskoczyć w tradycyjną mawashi, czyli przepaskę zapasników sumo. Nie ukrywał, że latem nie żałował sobie lodów, i skomentował to z humorem.
Wśród rywali znalazł się Ichinojo Takashi, który waży około 540 funtów, czyli blisko 245 kg. Kelce trenował też z byłym zapaśnikiem Nasanjargalem „Zorigiem” Chinzorigiem. Podczas rozciągania żartował, że rzadko się tak poci, a Zorigowi pochwalił giętkość. Gdy nie dawał rady z ogromną oponą, Zorig musiał mu pomóc. „OK, to żenujące” – skwitował zdyszany.
Wynik? Jedna wygrana w ośmiu rundach. Kelce i tak nie robi z tego dramatu. „Nie wygrałbym na tym Super Bowl, ale uznaję to za sukces” – powiedział. Dodał, że sumo ma sporo wspólnego z futbolem: trzeba być nisko, wcisnąć dłonie do środka, ciągle pracować nogami i nie tracić równowagi.
Kelce od zakończenia kariery otwarcie mówi o swojej sylwetce. W 2024 roku opowiadał magazynowi GQ, że waży około 277 funtów i schudł prawie 20. Podkreślał, że lżej czują się jego plecy i kolana. Zaznaczył też, że nie chce być „zbyt mały” i że wciąż woli zachować swoją posturę, bez ambicji na kaloryfer.
Dyzia pyta: czy po takim debiucie Kelce wróci na matę po rewanż?
Źródło: E! News, Us Weekly










