
Travis Kelce odpowiedział na żart księcia Williama, który przyznał, że próbował „wysunąć” go z głośnej selfie z Taylor Swift. Futbolista przyjął to ze śmiechem i bez cienia urazy.
Cała historia zaczęła się w programie „The Graham Norton Show” 23 października. William opowiedział tam, że przy słynnym zdjęciu z Taylor i swoimi dziećmi chciał mieć kadr tylko z artystką, ale Travis ciągle pojawiał się z tyłu. Fotografia powstała w czerwcu 2024 roku podczas koncertu Eras Tour. Było to też pierwsze zdjęcie z Kelce’em, które Taylor pokazała na swoim Instagramie.
Travis odniósł się do tej opowieści w środowym odcinku podcastu „New Heights”, który prowadzi z bratem Jasonem. „Rozumiem, stary” – powiedział i dodał, że wtedy był dla Taylor jeszcze tylko chłopakiem. Jego zdaniem William mógł po prostu chcieć mieć pamiątkę na zawsze, bez zastanawiania się, co będzie dalej z ich związkiem. „Nie byłem jeszcze jej mężem” – zażartował.
Kelce podkreślił, że nie ma o to pretensji, i nawet przesłał księciu pozdrowienia. Jason poparł tę logikę, a przy okazji podsunął, żeby ekipa podcastu usunęła Travisa ze zdjęcia w programie graficznym. Travis dorzucił, że chętnie wyśle przerobioną wersję do Pałacu Buckingham. Zastanawiał się przy tym, czy cokolwiek dotrze do adresata.
Panowie zdążyli się już zresztą zaprzyjaźnić. Taylor i Travis pobrali się w lipcu 2026 roku. W dniu ich ślubu William niespodziewanie pojawił się w „New Heights”.
Dyzia pyta: czy wersja zdjęcia bez Travisa naprawdę trafi do pałacowej kolekcji?
Źródło: People, Just Jared










