
Veronika Slowikowska w dniu swoich 31. urodzin zawitała do „The Tonight Show” i zrobiła w studiu Jimmy'ego Fallona małą lekcję polskiego. Skończyło się tak, jak w prawdziwym polskim domu: wspólnym „Sto lat”.
Komiczka i aktorka urodziła się i wychowała w Kanadzie, ale polskość ma we krwi. Jej rodzice pochodzą ze Świdnicy, a w domu mówiło się po polsku. W wywiadzie dla „GQ Poland” przyznała, że w dzieciństwie oglądała „Świat według Kiepskich” z kasety, którą przywiózł tata. Dziś sama błyszczy w amerykańskiej telewizji, bo w 2025 roku dołączyła do obsady „Saturday Night Live”.
Na kanapie u Fallona usiadła 29 października, czyli dokładnie w dniu urodzin. Gospodarz od razu to wykorzystał i zapytał ją o zwyczaje z polskiego domu. Ostatecznie poprosił, by nauczyła śpiewać „Sto lat” i jego, i publiczność w studiu.
Slowikowska zaśpiewała początek i zapewniła, że to prościzna. Fallon bez problemu powtórzył pierwszą część, ale dalej było już trudniej. Zatrzymał się na słowie „niech”, które, jak przyznał, jest właśnie najtrudniejsze. Aktorka podzieliła więc frazę na krótsze kawałki, a prowadzący powtarzał je za nią, aż połączył wszystko w całość.
Później Veronika wyjaśniła, co właściwie znaczą polskie życzenia, i opowiedziała o dalszej części piosenki. Na koniec Fallon zaprosił do wspólnego śpiewania widownię. Odliczył „raz, dwa, trzy” i studio „The Tonight Show” zabrzmiało „Sto lat” po polsku, w całości.
Dyzia pyta: czy Fallon zapamięta to „niech” na dłużej?
Źródło: Pomponik










