
Ewa Chodakowska opowiedziała, jak zmieniło się jej życie w ostatnich miesiącach: mniej pędu, więcej spokoju. Zaraz potem pokazała, że z Lefterisem Kavoukisem wciąż łączy ją praca.
Trenerka w poście na Instagramie przyznała, że etap bycia „ambitną” ma już za sobą. Teraz chce nacieszyć się życiem, które budowała z takim zaangażowaniem. Uważa, że osiągnęła cele, o których kiedyś marzyła, i może wreszcie poczuć satysfakcję, zamiast od razu szukać kolejnej mety. Podsumowała to zdaniem: „Od pół roku oddycham inaczej”.
Chodakowska zaznaczyła, że nie rzuciła pracy. Dba o bieżące projekty i angażuje się w fundację. Różnica polega na tym, że przed każdym nowym zobowiązaniem pyta siebie, czy ma na nie ochotę i siłę. Przyznała też, że przez lata część poczucia własnej wartości opierała na tym, ile zadań potrafi udźwignąć. Dziś nie chce wracać do wyścigu, w którym meta ciągle się oddala.
Po tych refleksjach na jej profilu pojawiła się relacja z podróży do Zakopanego. Na zdjęciu z samochodu był Lefteris Kavoukis, którego Ewa nazwała swoim wkrótce byłym mężem. Para ogłosiła rozstanie we wrześniu, po wieloletnim związku i ślubie z 2013 roku. Wyjazd miał charakter zawodowy: jechali na obóz „Tydzień Metamorfozy”.
W aucie siedziała z nimi także Vani, magister dietetyki klinicznej, która niedawno dołączyła do firmy Chodakowskiej. Ewa zapowiedziała, że wspólne przedsięwzięcia będzie nadal realizować z Lefterisem. Od razu zwróciła się też do obserwatorów: „Bądźmy dorośli”. Poprosiła, by nie doszukiwać się tu kontrowersji.
Dyzia pyta: czy w show-biznesie da się po rozstaniu tak spokojnie dalej razem pracować?
Źródło: Pomponik, Kozaczek










