
Jennifer Lawrence odniosła się w podcaście „Call Her Daddy” do słynnego docinka Liama Hemswortha o tuńczyku przed scenami pocałunków. Opowiedziała też o swojej żenującej wpadce przy Bradleyu Cooperze.
Liam Hemsworth wspominał kiedyś, że całowanie się z Jennifer na planie „Igrzysk śmierci” bywało niezręczne. Według niego aktorka tuż przed takimi scenami chwaliła się, że zjadła tuńczyka albo czosnek. Prowadząca podcast, Alex Cooper, zapytała więc wprost, po co to robiła.
Lawrence nie kupuje tej wersji. Zapewnia, że niczego takiego nie robiła, a zdjęcia ciągną się miesiącami. Jej zdaniem Liam przedstawił to tak, jakby jadła tuńczyka specjalnie. Zaznaczmy, że on sam dodawał wtedy, że to jedna z jego najlepszych przyjaciółek.
W dalszej części rozmowy zeszło na „Poradnik pozytywnego myślenia”, czyli film z 2012 roku. W finałowej scenie długiego pocałunku Jennifer rzuciła do Bradleya Coopera: „Nie masz już dość całowania?”. Jak wspomina, aktorowi ten żart się nie spodobał, choć chyba się zaśmiał. Był to jeden z tych momentów, gdy mówisz „no prawda?”, a druga strona reaguje chłodnym „och”.
Lawrence przyznała, że przed pierwszym spotkaniem z Cooperem była mocno zdenerwowana. Znała go z „Kac Vegas”, więc był wtedy największą gwiazdą, jaką poznała. Opowiedziała też, że tańczyła z udawaną pewnością siebie, choć w głębi duszy uważała, że idzie jej fatalnie. Po zdjęciach musiała nawet dogrywać kwestię, w której bohaterka przyznaje, że tancerka z niej przeciętna.
Nie spodziewała się też sukcesu filmu, który zarobił ponad 236 milionów dolarów i dostał osiem nominacji do Oscara. Żartowała, że przez cały czas nie rozumiała, o czym on właściwie jest. Ona i Cooper zbliżyli się na tyle, że zagrali razem jeszcze w „American Hustle”, „Serenie” i „Joy”. W 2015 roku oboje chwalili się nawzajem, a on mówił, że wiele się od niej uczy.
Dyzia pyta: kto tu miał rację, tuńczyk czy czosnek?
Źródło: Just Jared, Page Six










