
Ross Lynch na nowojorskiej premierze filmu „Heartland” przyznał, że jest mężem. Aktor wyjaśnił też, dlaczego do tej pory nie mówił o tym głośno.
Na czerwonym dywanie w nowojorskim kinie Metrograph 30-letni aktor i wokalista pojawił się z obrączką na palcu. Gdy w rozmowie z magazynem „People” zapytano go wprost, czy jest żonaty, odpowiedział krótko: tak, jest.
Lynch zapewnia, że niczego nie ukrywa, a obrączkę można zresztą zobaczyć na jego zdjęciach w mediach społecznościowych. Powód dyskrecji jest prosty: jego żona nie przepada za światem celebrytów. Aktor chce być wobec niej delikatny i pełen szacunku, ale – jak podkreślił – wszystko układa się dobrze.
Daty ślubu nie znamy. Fani na Reddicie pisali jednak wcześniej w tym roku, że podczas spotkania po koncercie artysta miał wspomnieć, iż jest po ślubie od czasu sprzed Bożego Narodzenia 2025 roku. Oficjalnego potwierdzenia tej informacji nie ma.
Trop z obrączką pojawił się już w czerwcu. Po prawie rocznej przerwie Ross wrócił na Instagram i wrzucił zdjęcia oraz wideo, na których po raz pierwszy było ją widać. Jedna z fanek skomentowała wpis, pytając, ile to wszystko ich ominęło. Aktor odpisał, że bardzo dużo, dodając emotkę proszącą o ciszę.
Na premierze Lynch mówił też, że ostatnio skupia się na życiu prywatnym, co daje mu dużo satysfakcji. Z ciekawością patrzy w przyszłość. „Heartland” z Jessiką Chastain i Garrettem Hedlundem trafi na Netflix 13 listopada.
Dyzia pyta: kto z Was zauważył obrączkę wcześniej niż reszta internetu?
Źródło: People, Just Jared










