
Książę William i książę George polecieli do Hiszpanii rejsowym samolotem zamiast prywatnym czarterem. Nagranie z pokładu krąży po sieci i robi wrażenie na fanach rodziny królewskiej.
Okazją był wtorkowy mecz Ligi Mistrzów, w którym ukochana drużyna ojca i syna, Aston Villa, mierzyła się z FC Barceloną na Spotify Camp Nou. William zabrał George’a na ten wyjazd podczas jego przerwy w nauce w Eton College. Wspólny męski wypad bardzo spodobał się kibicom.
Nagranie, które pojawiło się na platformie X, nakręcili fani. Widać na nim, jak William z synem wstają z foteli i szykują się do opuszczenia pokładu. Całość wyglądała na lot British Airways, a internauci szybko zauważyli, że para siedziała raczej w klasie ekonomicznej niż w biznesowej czy pierwszej.
Zwykle członkowie rodziny królewskiej podczas zagranicznych wyjazdów latają czarterami, ze względów bezpieczeństwa i organizacyjnych. Zdarzały się jednak wyjątki: William w 2014 roku poleciał rejsowym samolotem z Nowego Jorku do Waszyngtonu na spotkanie z Barackiem Obamą, a księżna Kate w 2016 roku wracała tak z Rotterdamu do Londynu.
Do tego dochodzi tradycja, według której następcy tronu nie powinni latać razem tym samym samolotem. To nieoficjalna zasada, ale w 2014 roku William musiał prosić królową Elżbietę II o zgodę, by dziewięciomiesięczny George mógł towarzyszyć rodzicom w podróży do Australii i Nowej Zelandii. Były pilot króla, Graham Laurie, wspominał w podcaście, że William latał z rodzicami i bratem do 12. urodzin w 1994 roku.
Na stadionie nie przeszkodziła im ulewa. George pojawił się w czarnej kurtce z herbem Aston Villi, a William w granatowej marynarce. FC Barcelona w oficjalnym wpisie przywitała ich z honorami.
Dyzia pyta: czy to początek nowej, bardziej „ludzkiej” mody w pałacu?
Źródło: Hello! Royals, Plejada









