
Księżna Kate złożyła niezapowiedzianą wizytę w Dose of Nature, londyńskiej organizacji charytatywnej, która wspiera zdrowie psychiczne przez kontakt z naturą. Pojawiła się w wygodnej stylizacji i z naturalnie falującymi włosami.
Spotkanie odbyło się 21 października w leśnej scenerii, a księżna rozmawiała z gospodarzami pod altaną. Postawiła na komfort: kurtkę, która wyglądała na model Barbour, granatowy golf i jasne dżinsy. Do tego założyła szafirowy pierścionek zaręczynowy od Williama. Brunatne loki swobodnie opadały jej na ramiona, bez prostownicy i modelowania.
Dose of Nature opisuje siebie jako organizację, która oferuje oparte na wiedzy klinicznej „recepty natury”. Mają one poprawiać samopoczucie psychiczne dzięki kontaktowi z przyrodą, z drugim człowiekiem i ze wspólnotą. Kate spotkała się tam z Tomem, dawnym uczestnikiem programu, który dziś pracuje w organizacji jako przewodnik po naturze. Rozmawiali o tym, jak przyroda może wspierać zdrowie.
Księżna opowiedziała Tomowi, że kontakt z naturą pomógł jej w zdrowieniu. Zaznaczyła, że ich drogi były zupełnie różne, ale doskonale rozumie, jak bardzo takie doświadczenie może leczyć. Podkreśliła też, że dawanie innym poczucia sensu i przynależności to wartość, która może zostać na lata. Mówiła o tym, że łatwiej radzić sobie z niepewnością jutra, gdy czujemy więź z otoczeniem.
Temat nie jest dla niej nowy. Przyrodę nazywała już swoją „ostoją”, zwłaszcza w 2024 roku, gdy przechodziła leczenie onkologiczne. W filmie z okazji Tygodnia Świadomości Zdrowia Psychicznego w 2025 roku mówiła o odnowie i odporności, jakie daje natura. W styczniu 2025 roku ogłosiła, że jest w remisji.
Dyzia pyta: czy księżna w naturalnych lokach bardziej przypada Wam do gustu niż w idealnie ułożonych falach?
Źródło: Hello! Royals









